Od redakcjiNowości radiowe a ochrona środowiskaŚR nr 06/2008Pomimo ogólnego kryzysu gospodarczego na rynku pojawiają się różne nowości, także z zakresu łączności bezprzewodowej. Wiele z nich można było zobaczyć, a nawet przetestować, na ostatnich targach Intertelecom. Mam nadzieję, że w zamieszczonym artykule na ten temat każdy znajdzie przynajmniej jeden produkt, który go w szczególny sposób zaciekawi.Nabywców nowych transceiverów HF z pewnością zainteresuje test dostępnego już także w Polsce transceivera Icom IC-7200.
Na naszych łamach było już kilka opisów dostrajaczy antenowych (tunerów), nazywanych "skrzynką antenową". Tym razem, dla miłośników własnoręcznych konstrukcji, mamy nie lada gratkę - w pełni automatyczny dostrajacz antenowy dla zakresu krótkofalowego, opracowany i opisany przez DL5MGD. Tuner ten jest wart polecenia także z tego powodu, że oprócz dostrajania automatycznego za pomocą układu mikroprocesorowego, są w nim zastosowane przekaźniki dwustanowe (bistabilne), pobierające prąd tylko podczas przełączania. Może on wykonywać ponad sto tysięcy różnych kombinacji LC, spełniając wymagania zarówno dla wysokich, jak i niskich impedancji anten. Można sądzić, że ten układ znajdzie wiele zastosowań podczas korzystania z urlopowo-wakacyjnych anten typu "kawałek drutu", jak również podczas pracy z domowego QTH, szczególnie kiedy w perspektywie czeka krótkofalowców ograniczenie mocy i liczby stosowanych anten.
Z informacji nadesłanych z MŚ wynika, że niby "nie nakłada się obowiązku" wykonywania pomiarów poziomów pól elektromagnetycznych, ale praktycznie każdy krótkofalowiec będzie musiał wykonać takie pomiary na swój koszt aby sprostać wymogom formalno prawnym, jeśli propozycje nowych rozporządzeń wejdą w życie. Inaczej, mówiąc to nie MŚ będzie wymagać wykonania pomiarów, ale sami krótkofalowcy będą "chcieli" takie pomiary wykonać i sfinansować ich wykonanie, aby być w zgodzie z literą prawa.
Z niedawno opublikowanej uchwały Parlamentu Europejskiego wynika, że kraje członkowskie muszą podawać informacje o źródłach pól elektromagnetycznych. Choć natura fizyczna pól elektromagnetycznych jest identyczna - niezależnie od tego, czy są wytwarzane przez instalacje amatorskie, czy profesjonalne sieci radiokomunikacyjne, to krótkofalowcy nie godzą się, aby ich traktowano na równi ze stacjami profesjonalnymi. Jak wiadomo, efekty biologiczne ekspozycji na pola elektromagnetyczne nie zależą tylko od poziomów, lecz także od czasu ekspozycji (ten jest diametralnie inny dla nadawców komercyjnych i dla krótkofalowców). "Wrzucanie" krótkofalowców do tego samego worka ze służbami komercyjnymi jest na pewno błędem merytorycznym.
Jak widać i słychać, cały czas trwa dyskusja nad możliwymi biologicznymi skutkami oddziaływania pól elektromagnetycznych i jest ona daleka od zakończenia. Nikt nie neguje konieczności ochrony środowiska, ale warto zobaczyć, jak ten problem rozwiązały inne kraje, bardziej rozwinięte od Polski. Ciekawe czy wynik analiz dokonanych w MŚ będzie uwzględniony w tekstach projektów, które zostaną przygotowane na dalszym etapie procesu legislacyjnego?
Redaktor Naczelny
Andrzej Janeczek
sp5aht@swiatradio.com.pl